31 maja 2018

Relacja ze spektaklu cyrku Ales - Preszów 2018.

Cirkus Ales w Preszowie. 
Ostatnim punktem naszej wycieczki do Preszowa była wizyta w cyrku Ales. Miasteczko cyrkowe rozbiło się na placu przy ulicy Soliwarskiej, obok Tesco. Przed 17:00 byliśmy już na miejscu. Po przekroczeniu kasy odpoczywaliśmy na krzesełkach, które rozstawione były przed wejściem do namiotu. 20 minut przed spektaklem byliśmy już w namiocie. Niektórzy widzowie z gorąca zdjęli swoje podkoszulki. Według nas nie było tak źle. Namiot był odsłonięty więc powietrze jakie przechodziło powodowało lekki wiatr. Nie było duszno. Program rozpoczął się punktualnie o 17:30 i skończył po ponad dwóch godzinach. Tegoroczne widowisko prezentuje się następująco:

Część 1
Pokaz tygrysów bengalskich i białego tygrysa - Antonin Ales Junior
Repryza komiczna piłka - Mario 
Pokaz 5 osobowej żonglerki - grupa Lanikovi 
Repryza piłka do kosza - Mario 
Sztrabaty - Duo Paraizo 
Pokaz kucyków  i osiołka- Hanicka Alesova 
Pokaz kaczek - Vojta
Pokaz piesków - Hanicka Alesova
Repryza krzesełka z udziałem dzieci - Mario 
Taniec hula hoop - Denisa
Repryza Prima Balerina - Mario
Persze - 4 osoba grupa Lanikovi 
Wyższa szkoła jazdy na koniu - Hanicka Alesiova 

Podczas przerwy można zwiedzać cyrkowe ZOO w cenie 2 euro, przejechać się na kucyku w cenie 2 euro, zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie na wielbłądzie, przejechać się na karuzeli. Bufet oferuje dania zimne i gorące, słodycze, napoje. W sklepiku z pamiątkami kupicie m.in. magnesy. 

Część 2 
Latające trapezy - Flying Trapeze 
Repryza komiczna klaskanie i tupanie - Mario 
Fakir z wężami - rodzina Lanikovi 
Repryza komiczna z udziałem widza - Mario
Pokaz wielbłądów dwugarbnych i strusi afrykańskich - Antonin Ales Junior
Repryza fakir - Mario
Slinky - Hanicka Alesiova
Pokaz koni - Antonin Ales 
Repryza muzyczna z udziałem publiczności - Mario
Akrobaci na odskoczniach - rodzina Lanikovi
Wielki finał 

Powtórzę się po raz czwarty. Jesteśmy pod wielkim wrażeniem całego widowiska. W tym cyrku nie ma mocnych, ani słabszych numerów. Zresztą jak zawsze. Wszystkie są na takim samym poziomie, czyli bardzo dobre. Jednak chcielibyśmy wyróżnić latające trapezy. Ostatni raz numer ten widzieliśmy w 2009 roku. Wczoraj artyści dali z siebie wszystko. Były brawa, piski, okrzyki radości. Tego nie da się opisać, musicie sami to zobaczyć.

Rodzina Lanikovi to uznane gwiazdy czeskiej i słowackiej areny. Ich numery mogę oglądać bez końca i nigdy mnie się nie znudzą. Myślę, że Łukasz jest tego samego zdania. Alesiowie także dają z siebie wszystko. Ich pokazy zwierząt jak zawsze prezentowane są z klasą.

Muzyka i choreografia były na najwyższym poziomie. Również wnętrze namiotu jest staranie zaprojektowane i wykonane. Jednym słowem ładny cyrk.

Podczas przerwy byliśmy w cyrkowym ZOO. Widzieliśmy konie, kuce, kozy, psy, wielbłądy, lamy, krowy, osła, strusie afrykańskie, małpy, kaczki, gęsi i tygrysy.

Po programie mieliśmy okazję porozmawiać z dyrekcją cyrku jak i artystami. Dowiedzieliśmy się ciekawych rzeczy z życia czeskich i słowackich cyrków. W pewnym momencie przeszkodziła nam pewna kobieta, która była zachwycona cyrkiem. Powiedziała, że w sobotę wybierze się z całą rodziną i przyjaciółmi. Jak się później okazało Pani była Słowaczką, jej mąż Czechem o polskich korzeniach.

Od roku mówi się, że Słowacja ma wprowadzić zakaz występów dzikich zwierząt w cyrkach. Chodzi o lwy, tygrysy, pantery, słonie, niedźwiedzie, żyrafy, hipopotamy, małpy itp. Początkowo zakaz miał obowiązywać od tego roku, później, że od 1 maja, potem od wakacji, a teraz mówi się, że ustawa zacznie obowiązywać od 1 września. Jednak nikt z cyrku nie został poinformowany o tym czy taki zakaz wejdzie w życie czy też nie. Na razie pozostaje nam czekać i obserwować sytuację mówił dyrektor cyrku, Pan Antonin Ales. W Czechach sytuacja jest inna. Tutaj na razie nikt nie planuje wprowadzenia tego typu ustawy. Rosyjska władza z góry powiedziała ekologom, że cyrk ze zwierzętami to tradycja i żadnego zakazu w ich kraju nie będzie. Miejmy nadzieję, że tak samo będzie w przypadku Słowacji i Polski.

Ales to pierwszy cyrk jaki widzieliśmy poza granicami kraju. Był to rok 2014. Cyrkowcy rozbili swój namiot właśnie w Preszowie, przy ulicy Mukaczewskiej. Jak los da to za rok będziemy świętować pierwszy jubileusz - wówczas będzie to nasza 5 wizyta w tym cyrku.

Od 6 do 10 czerwca spektakle cyrku Ales odbywać się będą w Bardejowie. To zaledwie 15 km od polskiej granicy. Warto tutaj przyjechać, na pewno będziecie zadowoleni.

Zdjęcia mojego autorstwa dostępne są TUTAJ.