niedziela, 1 października 2017

Relacja z wycieczki do Warszawy 2017.

Warszawskie drapacze chmur. 
Korzystając z ładnej pogody wczoraj pojechałem z Łukaszem do Warszawy. Podróż z Kielc zajęła nam równe dwie godziny. Samochód zaparkowaliśmy na parkingu Parkuj i Jedź i dalej ruszyliśmy w podróż komunikacją miejską. Pierwszym punktem naszej wycieczki był Pałac Kultury i Nauki. Kolejka do kupna biletu na taras widokowy była za duża, dlatego postanowiliśmy kupić wejściówki przez internet. Później odstaliśmy kilka minut w kolejce do windy, ale na szczęście sprawnie szła obsługa klientów. Za bilet zapłaciliśmy 20 zł za osobę. Z 30 piętra podziwialiśmy panoramę miasta. Od strony zachodniej widok jest ograniczony ze względu na wieżowce, które są wyższe od tarasu widokowego, który znajduje się na wysokości 114 metrów. U góry bardzo wiało, dlatego po podziwianiu panoramy miasta udaliśmy się do kawiarni na pyszne gofry. Jeśli tutaj będziecie to koniecznie odwiedźcie SoCoffee. Kolejka do zjazdu na dół była spora. Na szczęście po kilku minutach dostaliśmy się do windy i po 20 sekundach byliśmy już na dole. Toalety dla gości są bezpłatne.

Przed Pałacem zobaczyliśmy stare samochody w tym popularnego żółtego fiata, który w komedii Zmiennicy służył jako taksówka słynnej korporacji WPT. Później pojechaliśmy metrem do Wierzbna gdzie znajduje się gmach TVP. Łukasz nigdy tam nie był dlatego pokazałem mu telewizję z bliska. Kilka chwil na zdjęcia i wracamy do centrum by przesiąść się na drugą linię metra. Wysiedliśmy na stacji Stadion Narodowy. Pokazałem Łukaszowi stadion z bliska, który nie wygląda najlepiej. Biało czerwony materiał jest brudny i to od kilku lat. Miasto jakby zapomniało o tym stadionie, a szkoda, bo podobno jest dumą narodową. Około 14:00 pojechaliśmy do centrum na obiad. Tradycyjnie odwiedziliśmy Mc Donald's na rogu Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej. W restauracji panował chaos gdyż nieczynne były kasy. Zamówienia i zapłatę było trzeba złożyć w specjalnych multimedialnych kioskach.

Po obiedzie pojechaliśmy do centrum handlowego Arkadia. Zrobiliśmy zakupy i udaliśmy się do metra. Z przystanku Ratusz Arsenał pojechaliśmy autobusem linii numer 190 w kierunku os. Górczewska. Trasa ze względu na budowę kolejnych stacji drugiej linii metra została zmieniona. Na szczęście przystanek Góralska, gdzie wysiadaliśmy pozostał na trasie autobusu. Wieczorem obejrzeliśmy spektakl cyrku Zalewski w ramach XVIII Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Cyrkowej. Widowisko skończyło się o 21:00. Kilka minut potem mieliśmy już autobus na parking P+R. W domu byliśmy o północy. Podróż w drugą stronę wraz postojem na CPN zajęła nam tylko dwie godziny. Jak dokończą drogę krajową numer 7 to czas przejazdu z Kielc do Warszawy będzie jeszcze krótszy.

Zdjęcia mojego i Łukasza autorstwa dostępne są TUTAJ.