sobota, 16 września 2017

Relacja z wizyty w cyrku Wictoria Kielce 2017

Cyrk Wictoria w Kielcach. 
Po południu wybrałem się na spektakl do Cyrku Wictoria, który do jutra stacjonuje w Kielcach. Najpierw zrobiłem zdjęcia po czym udałem się na miasto. Ponownie do cyrku wróciłem 20 minut przed programem. Po raz pierwszy kupując bilet otrzymałem paragon fiskalny. Byłem w szoku i pod wrażeniem. Takie zachowanie oczywiście się chwali. Spektakl rozpoczął się kilka minut po godzinie 17:00 i trwał niecałe dwie godziny. Od mojej marcowej wizyty w Chmielniku w programie zaszły pewne zmiany.

W pierwszej części zobaczyłem następujące pokazy:
Parada bajkowych postaci - taniec hula-hoop Lena - Pokaz ekwilibrystyczny młode artystki kieleckiego domu kultury - repryza komiczna Robson - pokaz stójkarski Artur Wojtyniak - repryza komiczna Robson - Pokaz gadów Stanisław Łowicki - repryza komiczna Robson - iluzja z lwem Ando - gimnastyka na trapezie Galina.

Podczas przerwy dzieci mogły przejechać się na kucyku wokół areny. W bufecie sprzedawano m.in. popcorn i watę cukrową w cenie 5 zł.

W drugiej części zobaczyłem:
Ekwilibrystykę na wałkach Duo Robson - gimnastykę w sieciach Spider Man,  repryza komiczna Robson - duet żonglerski artystki z Kielc - repryza komiczna Robson - gimnastyka na linie pionowej Galina - repryza komiczna Robson - pokaz konia i kucyka Stanisław Łowicki.

Program prowadził Stanisław Łowicki.

Pierwsze plakaty zobaczyłem w miniony poniedziałek. Nie mieście nie widziałem plansz. Ulotki były tylko w wybranych sklepach. Jak nigdy nie znalazłem ich w Tesco.

Cyrk wzbogacił się o nowe napisy przed namiotem i kolorowe oświetlenie.

Bilet dla osoby dorosłej kosztował 30 zł (sektor) i 40 zł loża, dla dziecka 20 zł (sektor) i 25 zł (loża).

Program był w porządku, nie ma się tutaj do czego przyczepić.

Plac, na którym stanęła Wictoria należy w połowie do miasta, w połowie do prywatnego właściciela. Miasto cały czas reguluje status prawny tej działki, tak by można ją jak najszybciej wystawić na sprzedaż. Deweloperzy są chętni wybudować tutaj biura. Zanim jednak tak się stanie plac z pewnością będzie służył nie tylko lunaparkom, ale i cyrkom. Miasto innego atrakcyjnego terenu dla tego typu rozrywek nie posiada.

Jeżeli chodzi o zdjecia to podczas programu robiłem tylko wtedy, gdy na arenie prezentowano pokazy, których nie widziałem w Chmielniku. Reszta bez zmian, dlatego chętnych odsyłam do archiwum galerii.

Zdjęcia mojego autorstwa dostępne są TUTAJ.