czwartek, 24 sierpnia 2017

Relacja z wyzity w lunaparku Dadak Kielce 2017.

Break Dance
Dziś po obiedzie wybrałem się na Plac Wolności w Kielcach, gdzie trwają prace przy budowie urządzeń objazdowego wesołego miasteczka. Pamiętam z opowieści rodziców, że w latach 60/70/80 na tym placu rozstawiały się nie tylko lunaparki, ale i cyrki. Dopiero w latach 90 cyrki przeniosły się na Klonową, a lunaparki na al. IX Wieków Kielc. Obecnie na alei stoi mini dmuchane miasteczko. To właśnie przez nich miasto wydzierżawiło lunaparkowi betonowy plac w ścisłym centrum miasta.

O godzinie 15:00 trwały prace związane z budową AutoDromu, kolejki dla dzieci i EuroBungee. W ofercie lunaparku znajdziecie:
AutoDrom, Kamikaze, Break Dance, karuzelę Kaczory (łabędzie), kolejkę górską, karuzele Wenecką, samochodziki dla dzieci, kolejkę dla dzieci, strzelnicę i EuroBungee.

Wszystko wskazuje na to, że lunapark od jutra będzie mógł przyjąć pierwszych gości. Każdy, kto zdecyduje się skorzystać z atrakcji lunaparku będzie mógł zaparkować samochód na parkingu obok wesołego miasteczka. W dni powszednie jest płatny w godzinach 7-17, w weekendy bezpłatny.

Początkowo myślałem, że jest to jakiś polski lunapark, gdyż samochody zarejestrowane są w powiecie tatrzańskim i nowotarskim. Jednak kolega z branży lunaparkowej stwierdził, że jest to lunapark Dadak. Zazwyczaj do Kielc przyjeżdżali w październiku. Od ich ubiegłorocznej wizyty trochę się zmieniło. M.in. wzbogacili się o Break Dance. Na pewno lepiej się prezentują niż w latach ubiegłych. Jeśli znajdę czas to odwiedzę ich w weekend lub na tygodniu jak będą działały wszystkie urządzenia.

Zdjęcia mojego autorstwa dostępne są TUTAJ.