wtorek, 15 sierpnia 2017

Relacja z wycieczki do ZOO Ostrawa 2017.

Kułan - Fot: Łukasz. 
Wczoraj z Łukaszem pojechaliśmy do Ostrawy. Głównym punktem naszej wycieczki był tamtejszy Ogród Zoologiczny. Kilka minut po godzinie 10:00 przed kasą był już problem z parkowaniem. Wielu naszych rodaków postanowiło spędzić długi weekend w ZOO dlatego trzeba było swoje odstać w kolejkach do kasy. Za bilet jednorazowego wstępu zapłaciliśmy 110 koron. W sklepiku obok sprzedawano mapki w cenie 5 koron. Nie trzymaliśmy się głównej trasy zwiedzania. Na początku widzieliśmy sowy, kuce, osły, ptaki ozdobne, jelenie milu, jelenie syberyjskie oraz wielką domową farmę pełną krów, świń, owiec, kóz, królików i gęsi. Chwila odpoczynku przy wielkim placu zabaw i poszliśmy dalej. Tym razem podziwialiśmy strusie nandu, alpaki, sępy, taraje, binturongi, lwy, lamparty, jeżozwierze, pantery mgliste, rysie, sowy. Później dotarliśmy do żurawi, niedźwiedzi himalajskich, hulmanów, sik wietnamskich, lemurów, szympansów, koczkodanów, papug, zebr Grevy'ego, oryksów pręgobokich, wielbłądów dwugarbnych i owiec.

Zanim pojechaliśmy kolejką Safari Express na wspólnym wybiegu zobaczyliśmy żyrafy, antylopy eland i koby nilowe. Za dodatkową opłatą 30 koron można przejechać się ciuchcią, która wjeżdża na wybiegi zwierząt kopytnych, które nie są dostępne dla pozostałych zwiedzających. Najpierw wjechaliśmy na wybieg elandów, kobów i żyraf, później kułanów i gazeli preriowych, a następnie na wybieg bawołów indyjskich, antylop garna, antylop nilgau, kóz śruborogich, jeleni barasinga i jeleni aksis. Fajna przygoda, szkoda, że tak krótka. Po raz pierwszy widzieliśmy tak dużo zwierząt na jednym wybiegu i to na wyciągnięcie ręki.

O godzinie 14:00 odbywał się pokaz karmienia lemurów. Przez godzinę można było wejść na ich wyspę. Te przesympatyczne zwierzaki biegały obok nas. Jeszcze nigdy nie byliśmy tak blisko lemurów. Niesamowite przeżycie. Na wyspę nie można wejść z jedzeniem i zabawkami. Pokaz tłumaczony był na język polski.

Chwila przerwy i czas ruszać w dalszą drogę. Tym razem widzieliśmy słonie indyjskie, lemury, ptaki ozdobne, hulmany, mandryle, koczkodany, gibbony, hipopotamy nilowe, ryby, krokodyle, świnie rzeczne, strusie emu, nandu szare z młodymi, mary solniskowe, sępy, kondory, serwale, jaguarundi, koty argentyńskie, kruki, świnie wisajskie, króliki, jelenie aksis i jelonki bengalskie. W barze w cenie 98 koron zjedliśmy obiad. Na koniec została nam panda mała i flamingi. Zwiedzanie ZOO zajęło nam około 6 godzin.

Nie udało nam się zobaczyć wydry, kota rdzawego i kilku zwierząt nocnych.

Po raz pierwszy zobaczyliśmy na wspólnym wybiegu niedźwiedzie himalajskie i małpy hulmany. Miśki nie zwracały na współlokatorów uwagi. Odważne połączenie - gratulacje.

Na wspólnych wybiegach mieszkają także:
-żyrafy, elandy i koby nilowe
-strusie nandu i alpaki
-jelenie aksis i jelonki bengalskie
-kilka gatunków lemura
-garny, jelenie aksis, nilgau, bawoły, kozy śruborogie
-wielbłądy i owce
-mary solniskowe i ptaki
-różne gatunki ptaków

Od mojej pierwszej wizyty niewiele się zmieniło. Nie ma już tygrysa i niedźwiedzia tybetańskiego. Nowością były mary solniskowe, niedźwiedzie himalajskie, antylopy kob nilowy. Dwa lata temu nie jechałem Safari Express, dlatego nie wiem jakie zwierzaki były wtedy.

Na terenie ZOO są place zabaw dla dzieci, lokale gastronomiczne, punkty z pamiątkami, bezpłatne toalety. Informacje o gatunkach zwierząt, mapy tłumaczone są na język polski. Zaraz przy wejściu znajduje się plakat zachęcający do odwiedzin ZOO w Opolu.

ZOO Ostrawa to świetne miejsce na spędzenie długiego weekendu. Jeśli będziecie w okolicach to przyjedźcie tutaj i bądźcie blisko egzotycznych zwierząt.

Zdjęcia mojego autorstwa dostępne są TUTAJ.
Zdjęcia autorstwa Łukasza dostępne są TUTAJ.