niedziela, 13 sierpnia 2017

Relacja z wycieczki do Płocka. 2017.

Stare Miasto w Płocku. 
Jak już wspomniałem w poprzednim poście wczoraj wybraliśmy się z Łukaszem do Płocka. Najpierw poszliśmy do ZOO, ale zanim kupiliśmy bilet pojechaliśmy do centrum kupić peleryny. Jak się później okazało nie przydały nam się na długo. Około 11:00 przestało padać, a po południu wyszło słońce. Zwiedzanie ZOO zajęło nam około 4 godzin. Więcej na ten temat przeczytacie w poniższym poście. Później udaliśmy się na ulicę Kościuszki gdzie zaparkowaliśmy samochód. Stąd blisko było na Wzgórze Tumskie. Zwiedziliśmy zabytki i poszliśmy na molo na rzece. Fajne miejsce, z pomysłem i w sam raz dla turysty. Na jego końcu znajduje się kawiarnia. Wróciliśmy się na Wzgórze Tumskie i wybraliśmy się na spacer ulicą Tumską, która pełni funkcję deptaka. Ulica nie zrobiła na nas dobrego wrażenia. Było pusto, nudno, a część kamienic w ogóle nie pasowała do pozostałych. Gdy zajrzało się w okoliczne bramy widać było rozwalające się budynki. W kwiaciarni pani poleciła nam karczmę, gdzie można zjeść dobry obiad. Posłuchaliśmy jej i okrężną drogą poszliśmy na rynek. Po drodze mijaliśmy zaniedbane kamienice, oraz budynki przeznaczone do wyburzenia.

Po drodze na rynek zaczepił nas jakiś gościu. Widać, że był na haju. Pytał się nas czy podoba nam się Płock? Powiedzieliśmy, że nie. Opowiadał o mieście, że turyści sobie chwalą itd. Jednak jego wypowiedź nie można było brać na poważnie. Gdy doszliśmy na miejsce zobaczyliśmy szereg zadbanych kamienic jak i te, które odstraszały. W jednej nie było okien, druga przeznaczona do rozbiórki zabita była dechami, trzecia miała tylko jedną ścianę reszta wyburzona. Tylko jedna budowla nam się podobała. Na Grodzkiej zjedliśmy obiad. Rosół był wodnisty, a pierogi rozgotowane. Ludzi tam sporo. Może inne dania mają dobre? I na tym można by skończyć naszą wycieczkę. Postanowiliśmy jednak skorzystać z dwóch atrakcji. Pierwsza to rejs statkiem po Wiśle, druga to przejażdżka kolejką po najciekawszych miejscach Płocka.

30 minutowy rejs po rzece statkiem Marianna kosztował nas 10 zł. 50 minut jazdy ciuchcią po mieście to wydatek 7 zł. Obie atrakcje są fajne i jeśli tutaj będziecie to z nich korzystajcie. Na statek weźcie jakiś sweter, gdyż od wody wieje zimny wiatr.

Statki odpływają obok molo, natomiast początkowy przystanek jak i końcowy ciuchci jest obok ZOO.

Płock to przede wszystkim ZOO, Wisła i kolejka. Miasto przypomina nam zaniedbany Radom. Nie podobało nam się tutaj. Jeśli jeszcze  kiedyś wrócimy to tylko dla wyżej wymienionych atrakcji. Płock, pierwsze miasto na Mazowszu dziś jest smutne, biedne i szare. Nie potrafilibyśmy tutaj mieszkać. Wszędzie niby dobrze, ale na ziemi kieleckiej najlepiej :)

P.S
Na terenie miasta stoją przenośne toalety. Jest ich sporo, a korzystanie z nich jest bezpłatne.

Zdjęcia mojego autorstwa dostępne są TUTAJ.
Zdjęcia autorstwa Łukasza dostępne są TUTAJ.