niedziela, 13 sierpnia 2017

Relacja z wizyty w płockim ZOO 2017.

Lew w płockim ZOO. 
Wczoraj z Łukaszem pojechałem do Płocka, by zobaczyć między innymi tamtejszy ogród zoologiczny. Nigdy w nim nie byliśmy, dlatego stwierdziliśmy, że długi weekend będzie dobrą okazją, by wybrać się do Płocka. Gdy zajechaliśmy na miejsce padał deszcz. W takich warunkach zwiedzanie ZOO jest utrudnione. W kasie jak i w okolicznych sklepikach nie mieli peleryn. Pojechaliśmy zatem do centrum i tam je kupiliśmy. Zwiedzanie ZOO rozpoczęliśmy około godziny 11:00. Chwilę później przestał padać deszcz. Peleryny okazały się zbędne - to dobrze bo gdy pada to nie jest fajnie.

Zwiedzanie ogrodu rozpoczęliśmy od pawilonu marmozet, gibbonów, pancerników i ursona. Tego ostatniego nie udało nam się zobaczyć. Później poszliśmy do słoni, a następnie do pawilonu ptaków ozdobnych. Zajrzeliśmy do surykatek i ogromnego terrarium. Na poziomie zero można zobaczyć węże, krokodyle, jaszczurki, żaby, owady i leniwce. W podziemiach znajdują się akwaria. Widzieliśmy m.in. rekiny, koniki morskie, sumy, ryby raf koralowych, płaszczki, piranie i inne. Chwila odpoczynku i weszliśmy do woliery ibisów, warzęch i dzikich kaczek. Fajne miejsce, gdzie można z bliska podziwiać ptaki. Tego typu woliery są dziś przyszłością ogrodów zoologicznych. W Polsce niestety wciąż rzadkością. Kolejnym punktem zwiedzania była żyrafiarnia. W jej sąsiedztwie mieszkają pingwiny i sowy. Zajrzeliśmy także do strefy rekreacyjnej. Później wróciliśmy się w stronę ptaków i poszliśmy zobaczyć oryksy szablorogie, osły somalijskie, tragopany, bażanty, zebry, kondory wielkie. Zmieniając trasę poszliśmy jeszcze do fok szarych, osłów Poitou, pand małych, mini-zoo i orłów. Przerwę zrobiliśmy sobie obok wybiegu tapirów malajskich.

W sklepiku kupiłem pamiątkowy magnes na lodówkę w cenie 5 zł. Ogólnie pamiątki są tanie. Przed zwiedzaniem drugiej części ZOO udaliśmy się jeszcze do lwów i lampartów perskich. Później przyszedł czas na gofry. Popatrzyliśmy jeszcze na słonie i pawie.

Drugą część ZOO zaczęliśmy zwiedzać od danieli i reniferów, których nie było na wybiegach. W wolierze spacerowały żurawie mandżurskie. Później dotarliśmy do wybiegów wilków grzywiastych, makaków japońskich. W stawach mieszkały ryby, pelikany, a na wyspie gibbony. Lekka zadyszka pod górkę i już byliśmy obok kangurów rudych. W ich sąsiedztwie mieszkają gorale chińskie, cietrzewie, tygrysy i pantery śnieżne. Idąc w kierunku kasy mijaliśmy wolierę tragopanów i doszliśmy do danieli i reniferów. Tym razem daniele wyszły na dwór. Zanim opuściliśmy ZOO wróciliśmy się do pand małych, zebr, oryksów, żyraf, ursonów i pingwinów. O 14:00 odbywał się pokaz karmienia pingwinów. Po godzinie 14:00 opuściliśmy ZOO. Ze wszystkich zwierząt mieszkających w ZOO nie widzieliśmy ursona i renifera.

Płocki Ogród Zoologiczny jest placówką na najwyższym poziomie. Zwierzęta mają duże woliery jak i wybiegi. Wszystkie zostały starannie zagospodarowane w taki sposób, by przybliżyć zwierzętom naturę. Nie było też pustych niezamieszkałych przestrzeni. Jedynie jedna woliera sów była nieczynna z powodu remontu. Spacerując po ZOO ciągle coś się dzieje, człowiek się nie nudzi, tylko zachwyca pięknem tego miejsca. Fajnie zaprojektowano kosze na śmieci. Dla dzieci są place zabaw, na wzgórzu jest taras widokowy. Alejki są zadbane, w ZOO jest czysto. Piękne są również rośliny. Uważamy płockie ZOO za drugie po Opolu najlepsze tego typu miejsce w Polsce. Warto tutaj przyjechać mimo, iż, ZOO jest małe i mieszka tutaj niewiele zwierząt. Jako jedyni w Polsce posiadają tapira malajskiego, który aklimatyzuje się w ogrodzie. Do Płocka przyjechał całkiem nie dawno.

Wielkie wrażenie zrobiły na nas terraria i akwaria. Ze wszystkich jakie widzieliśmy dotychczas w polskich ogrodach zoologicznych te były najlepsze.

Bilet do ZOO dla osoby dorosłej kosztuje 18 zł. Parking jest bezpłatny. Na terenie ZOO są bezpłatne toalety, punkty gastronomiczne, sklepiki z pamiątkami, place zabaw i ścieżka edukacyjna.

Zdjęcia mojego autorstwa dostępne są TUTAJ.
Zdjęcia autorstwa Łukasza dostępne są TUTAJ.