Co nowego na Blogu? Zdjęcia z ZOO w Ostrawie i Płocku (zakładka Fotogaleria ZOO), Zdjęcia z Ostrawy i Płocka (zakładka Fotogalerie Turystyka).

poniedziałek, 17 lipca 2017

Relacja z wycieczki do Katowic 2017.

Widok na centrum Katowic. 
Po wizycie w Parku Śląskim udałem się tramwajem do centrum Katowic. Sprawdziłem sobie odjazd autobusu linii 600. Miałem sporo czasu, dlatego poszedłem na miasto. Widziałem rynek, okoliczne galerie handlowe, ulice pełne starych i urokliwych kamienic, jak i szpecące miasto wieżowce. Podobno ten najdłuższy mieszkalny ma być zburzony, a na jego miejscu powstaną nowe, mniejsze budynki. Z centrum zniknie jeszcze jedna szpecąca budowla. Fajnie, że chociaż miasto się zmienia. Później wróciłem się na dworzec, gdzie z podziemi odjeżdżał autobus linii 600. Jechał w kierunku osiedla Załęże co mnie zdziwiło, ale stwierdziłem, że może wydłużono mu trasę. Dawniej była to linia okrężna do szpitala na Ceglanej. No i zonk. Pojechałem na drugi koniec miasta. Musiałem wracać się tramwajem do centrum. Jednak po drodze zauważyłem, że ulica, którą jadę nazywa się Warszawska. Szybko skojarzyłem fakty i poszedłem pieszo rozeznać się w sytuacji. Potem zboczyłem w jakąś uliczkę i zapytałem się o drogę na ulicę Francuską. Musiałem iść do Mariackiej i tam przed kościołem skręcić. W sumie to było nie daleko. Przy okazji i odkryłem miejsce, gdzie mieszkańcy miasta spędzają czas. Wszystkie miejsca w ogródkach kawiarnianych były zajęte. Wcześniej tutaj nie byłem, dlatego byłem w szoku, że miasto ma dwie takie ulice, gdzie można zobaczyć tłum spragnionych zabawy ludzi. Na końcu Mariackiej znajduje się kościół. Naprawdę ładna budowla. Ogólnie katowickie kamienice bardzo mi się podobają. Mimo, iż miasto ma dużą starówkę, turystów tam jak na lekarstwo. Gdy doszedłem na Francuską poszedłem w kierunku Ceglanej. Po około kilometrze byłem już na miejscu. 

Dlaczego poszedłem na Ceglaną? Znajduje się tam dawna klinika okulistyczna profesor Ariadny Gierek Łapińskiej - byłej synowej Edwarda Gierka. Jako dziecko często bywałem w jej szpitalu. Zielone płyty na budynku były ponure, ale miały w sobie ten urok. Jako dzieciak wydawało mi się, że szpital jest wielki, korytarze tworzą labirynt. Jako dorosły facet zauważyłem, że to wszystko jest inne. Mały szpital, brak labiryntu, prosty w obsłudze budynek. Postanowiłem wejść do środka. Było pusto. Za czasów Gierkowej w środku było inaczej. Po przekroczeniu progu budynku znajdowała się kawiarnia, teraz jest duża rejestracja. Ta poprzednia została zlikwidowana, a w jej miejsce powstały toalety. Po raz trzeci wymieniono windy. Za Gierkowej były czerwone, które szarpały lub się zacinały, potem zamieniła je na zielone, a dziś są srebrne. Po jej odejściu szpital zmienił się nie do poznania. Wyremontowano wszystkie korytarze, sale chorych, całą infrastrukturę. Odejście wybitnej okulistki spowodowało, że szpital nie jest już jednostka zajmującą się tylko okulistyką. Dziś leczą tam również ludzi chorych na raka, alergików. Powstała również medycyna pracy. Wraz z odejściem Gierkowej znikła renoma tego miejsca. Dziś już nie ma tylu pacjentów co wcześniej. Szpital borykał się ze sprawami karnymi, gdyż ludzie skarżyli go o błędy w sztuce lekarskiej. Podobno teraz placówka ta wychodzi na plus. W weekendy szpital jest pusty. Pacjenci wypisywani są do domów, na oddziałach leżą tylko pilne pooperacyjne przypadki, jednak takich ludzi jest garstka. Nowa dyrekcja postanowiła pożegnać się z zielonymi płytami na budynku. Dziś budynek obrzucono i przypomina bardziej blok niż szpital. To miejsce nie jest już takie jak kiedyś. Jak mówiła Gierkowa zniszczono jej piękny szpital....wróciłem tam z sentymentu. Jeśli nadarzy się okazja ponownie tam pójdę, ale tym razem na tygodniu gdy są ludzie. Pusty szpital przeraża....

Do centrum miasta poszedłem jeszcze inną drogą. Była krótsza niż poprzednia. Po drodze mijałem wielki kościół. Budowla robi wrażenie. Gdy dotarłem na dworzec poszedłem do Galerii Katowickiej. Zrobiłem zakupy i udałem się na peron skąd odjeżdżał mój pociąg. 

Do Katowic zawsze wracam z sentymentem. To miasto bardzo mi się podoba. Jeśli znajdziecie czas to jedźcie do Zagłębia i poznajcie stolicę Śląska. Znajdziecie tutaj wiele urokliwych miejsc, pięknych budowli, sklepy, rozrywkę. Na dworcu nie zapomnijcie kupić bułek słodkich - są pyszne. 

Zdjęcia mojego autorstwa dostępne są TUTAJ.