poniedziałek, 17 lipca 2017

Relacja z wizyty w Parku Śląskim 2017.

Przejazd kolejką linową "Elka" nad różanym ogrodem. Jak sami widzicie to miejsce nie wygląda najlepiej. 
Około godziny 15 skończyłem zwiedzać Śląski Ogród Zoologiczny w Chorzowie, który jest częścią Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku. Stwierdziliśmy z kolegą, że zrobimy sobie przejażdżkę kolejką linową po to by zrobić sobie pamiątkowe zdjecia z góry. W tym celu udaliśmy się do stacji Stadion Śląski. Po drodze znajomy opowiadał mi o tym co obecnie dzieje się z parkiem śląskim. Byłem przygnębiony patrząc na miejsce, które kiedyś było dumą Śląska i całego narodu. Idąc alejkami widziałem opuszczone budynki, w których kiedyś mieściły się modne kluby, kawiarnie, restauracje. Zobaczyłem też kajaki, zdewastowane pomniki, małe klomby kwiatów przy głównej promenadzie Ziętka, staw rybacki, amfiteatr. To wszystko niszczeje. Wygląda to tak, jakby ktoś celowo burzył to miejsce. Może komuś zależy, by Park upadł, a na jego miejscu powstały bloki, galerie itd.? Uważam, że o Park Śląski należy dbać, promować, modernizować. Już w tym momencie to upadłe miejsce odstrasza turystów, a nie przyciąga. Szkoda...

Gdy dotarliśmy na miejsce kupiliśmy bilet w jedną stronę do Wesołego Miasteczka. Kosztował 10 zł, choć na tablicy pisało, że przejazd kosztuje 8 zł. Nikomu się nie chciało poprawić cennika. Wybraliśmy krzesełka, niż wagonik, ze względu na zdjęcia. Najpierw widzieliśmy Stadion Śląski, boiska sportowe, potem tereny zielone, zalew, ogród japoński, park róż i wesołe miasteczko. Jakie wrażenia? Kolejka jest fajna, tylko jej trasa za krótka. Park róż to jakaś pomyłka. Klomby były zaniedbane, a samych kwiatów bardzo mało. Nawet ludzi nie było, a to już o czymś świadczy. Wesołe miasteczko jest obecnie w rękach Słowaków. Zbudowali nowe karuzele, ale to wciąż za mało. Do Energylandii im bardzo daleko. Większość urządzeń jest stara. Prace modernizacyjne wesołe miasteczko w mojej ocenie posuwają się za wolno.

Podróż kolejką trwa około 15 minut. Dawniej jeździła ona przez cały park zahaczając o ZOO, Wesołe Miasteczko, Planetarium. Dziś jej trasa jest krótka - Stadion Śląski - Wesołe Miasteczko. Głównie podziwiać można stronę bliżej osiedla, gdyż ta druga za bardzo zarosła. Ogrodu Zoologicznego praktycznie nie widać. Po parku nie kursuje już kolejka wąskotorowa. Jeśli podsuwać wszystkie atrakcje jakie miały miejsce w Parku Śląskim, to 80 procent z nich jest dziś nieczynna lub zlikwidowana.

Wielkim błędem jest brak kolejki dowożącej do największych atrakcji parku. Droga z ZOO do Planetarium czy Parku Etnograficznego zajmuje sporo czasu. Przez brak dojazdu goście rezygnują z odwiedzin tych miejsc. Kolega polecał mi Park Etnograficzny. Jednak, by go zwiedzić potrzeba kilku godzin. Miałem już inne plany, dlatego postaram się go zobaczyć następnym razem.

Na ten moment Park Śląski umiera. Potrzebna mu odpowiednia dawka chemioterapii, by wyszedł z tej agonii. Jako turysta jestem zniesmaczony tym miejscem. To już nie jest duma Śląska, a jego wstyd. Właściciele Parku powinni zrozumieć, że nie każda ziemia jest warta tego, by ją niszczyć i oddać deweloperom. Lunapark w Chorzowie powinien przetrwać, zmieniać się na lepsze. Jeśli zginie, odejdą ludzie, turyści, a wraz z nimi pieniądze, które pozwalały utrzymać się wielu ludziom pracującym na terenie parku. Na koniec dodam, że tak naprawdę Katowice i ościenne miasta nie przyciągają turystów. Osoby, które kiedyś w celach turystycznych jeździły do zagłębia robiły to ze względu na atrakcje Parku Śląskiego. Tych ludzi już nie ma.

Na portalu społecznościowym Facebook działa grupa przyjaciół Parku Śląskiego. Założyli profil Ratujemy Park Śląski. W nich jest cała nadzieja. Jeśli nie oni, to wkrótce zniknie najbardziej zielone miejsce aglomeracji katowickiej. Pozdrawiamy was i życzymy sukcesów :)

Zdjęcia Parku Śląskiego mojego autorstwa dostępne są TUTAJ.