22 maja 2017

Relacja z wycieczki do Łodzi 2017.

Wracając z ZOO Safari w Borysewie pojechaliśmy do Łodzi. Już dawno nie byłem w tym mieście, natomiast dla Łukasza była to pierwsza wizyta. Samochód zaparkowaliśmy na parkingu centrum handlowego Manufaktura. W sobotę z okazji urodzin galerii odbywały się tam koncerty, natomiast goście mogli skorzystać choćby z bungee. Manufaktura to jedna z największych atrakcji tego miasta. Oprócz galerii znajdziecie tutaj zabytkowe budynki, w których kiedyś mieściły się fabryki. Tłum ludzi sprawił, że nie bardzo mieliśmy jak podziwiać piękno tego miejsca.Po chwili udaliśmy się na Plac Wolności i ulicę Piotrkowską.

Ulica Piotkowska w Łodzi jest tak naprawdę jedynym punktem reprezentacyjnym tego miasta. Znajdziecie tutaj ładne kamienice, lokale gastronomiczne, kluby, sklepy odzieżowe i inne. W weekendy organizowane są koncerty na świeżym powietrzu, pokazy mimów i innych artystów ulicznych. Ciekawym uzupełnieniem tej ulicy są liczne pominiki jak i nazwiska sławnych ludzi ułożone na chodniku. Spacer Piotrkowską zajął nam około 2 godziny (w dwie strony). Od Placu Wolności doszliśmy do al. Piłsudskiego. Od mojej ostatniej wizyty trochę się zmieniło. Powstał m.in. duży szklany przystanek dla tramwajów. Wracając na Placu Wolności zauważyliśmy stare zabytkowe ikarusy komunikacji miejskiej i starego fiata, który w czasach PRL-u służył przedsiębiorstwu do kontroli ruchu komunikacyjnego w mieście.

Wieczorem wróciliśmy do Manufaktury na zakupy. Z Łodzi wyjechaliśmy kilka minut po godzinie 20:00. Droga do Kielc była spokojna, bez żadnych niespodzianek. W domu byliśmy po około dwóch i pół godzinie.

Łódź sama w sobie nie jest miastem, które by zachwycało turystę. Co prawda miasto oferuje wiele muzeów, galerii sztuki, kilka teatrów, to mimo wszystko nie ma tutaj czegoś co sprawiłoby zachwyt. Piotrkowska niczym nie różni się od innych deptaków w Polsce. Może jedynie tym, że jest długa i prawie w całości zabudowana. Nie trafiliśmy na nowy dworzec kolejowy, który okrzyknięty został najnowocześniejszym w Polsce. Szczerze to go zbytnio nie szukaliśmy. Do ZOO nie poszliśmy z powodu braku czasu. Do południa zwiedzaliśmy ZOO w Borysewie. Zresztą łódzkie ZOO nie jest atrakcyjne. Co prawda jest plan, by do końca sezonu letniego pojechać i zobaczyć, czy od mojej ostatniej wizyty w 2012 roku coś się zmieniło.

Na koniec chciałbym polecić wam piekarnie "Piekarz", która mieści się w Manufakturze bliżej ulicy Ogrodowej. Kupicie tam pyszne ciastka i bagietki.

Zdjęcia z wycieczki znajdziecie  TUTAJ
Fotki dostępne są w galerii turystyka - patrz pasek boczny lewy.