18 lipca 2016

Relacja z wizyty w Chorzowskim i Krakowskim ZOO 2016.

W minioną sobotę pojechałem z Łukaszem do Chorzowskiego ZOO. Nie będę wam pisał dokładnej trasy zwiedzania, bo tą możecie sobie przeczytać w archiwalnym poście z ubiegłego roku. Mniej więcej byliśmy w tym samym okresie co teraz.  Od naszej ostatniej wizyty nie zaszło wiele zmian. Modernizacji uległ wybieg antylop, na którym dziś możemy zobaczyć świnie rzeczne. Minusem ogrodzenia jakie zastosowano przy wybiegu jest to, że zwierzęta można obejrzeć w wybranych miejscach przez szybę, natomiast cały wybieg ogrodzony jest wysokimi drewnianymi belkami przez, które nic nie widać. Chyba, że ktoś jest wyższy, to wtedy nie ma problemu. Przez wiele lat wybieg lwa od publiczności odgradzał niewielki murek. Dziś dodatkowo postawiono kraty. Uważam, że to jest zły pomysł. Na pewno chodziło tutaj o względy bezpieczeństwa. Nowymi mieszkańcami ZOO są kangury rude, które zastąpiły walabie benetta. Niestety nie udało nam się ich zobaczyć, gdyż schowały się w swoim letnim domku. Ostatnią nowością w ZOO były dwie pandy małe, które przyjechały do Chorzowa w ubiegłym roku. Nie pamiętam kiedy to było, ale na pewno nie w lipcu kiedy byliśmy.

W ubiegłym roku nie było takich sytuacji, aby jakiś wybieg stał wolny. W tym było inaczej. Pustostanów nie brakowało. Gwanako połączono z bydłem szkockim co spowodowało, że duży wybieg gwanako stoi pusty. Antylopy oryks szablorogi i sitatunga zamieszkały wspólnie z żyrafami. Dzięki takiemu połączeniu antylopy adaks zostały przeniesione na dawny wybieg sitatung, a ich dotychczasowy wybieg zamieszkują antylopy niala grzywiasta. W ten sposób dawny wybieg nial stoi pusty. Na przeciwko nial jest kolejny niezamieszkany wybieg, na którym lata temu mieszkały zebry i addaksy. Później służył on innym antylopom, które nie mogły przebywać ze swoim stadem. Co prawda pisało, że powinny tam być koby defassa, ale te siedziały na swoim wybiegu. Być może stado ponownie złączono razem. Nadal stoją puste woliery bażantów. Rok temu tam nic nie było, w tym także. Wybieg kucyków również jest wolny. Według mnie jest na tyle duży i atrakcyjny, że można by tam wprowadzić jakiś nowy gatunek antylop. Na wybiegu słonia, który wyjechał z Chorzowa rok temu mieszkają osły Poitou. Słonie z angielskiego ZOO przyjadą na Śląsk po zakończonym remoncie słoniarni. Szczerze mówiąc nie widzieliśmy by coś tam siedziało. Może jedynie przesunięto basen hipopotama.

Jeśli chodzi o ilość zwierząt, to jest ich zdecydowanie mniej. Dziś zobaczymy już tylko jednego tygrysa (w zeszłym roku były dwa), cztery wielbłądy, zdecydowanie mniej jest antylop, trzy zebry, dwa lwy.

Obecnie w ogrodzie trwają prace przy budowie nowego domu dla osłów Poitou (lokalizacja ta sama co rok temu, obecnie osły przeniesiono na wybieg słonia), oraz modernizowany jest pawilon akwarium. Obok wybiegu kucyków stoi woliera, która nie jest przez nikogo zamieszkana. Prawdopodobnie przeznaczona jest dla ptaków lub jakiegoś niewielkiego drapieżnika. Na razie nie ma informacji kto w niej będzie mieszkał.

W ogrodzie wymieniono kierunkowskazy. Podobają nam się.

Ogólnie w ogrodzie jest czysto, lokale gastronomiczne serwują gofry, których nie polecamy. W sprzedaży jest papierowa mapka dzięki, której będziecie mogli dotrzeć do każdego mieszkańca ogrodu. Kosztuje złotówkę. Bilet normalny dla jednej osoby dorosłej kupicie w cenie 15 zł. Myślę, że nic nie przeoczyłem.

Po spacerze w ZOO, który zajął nam kilka godzin mieliśmy iść do wesołego miasteczka, ale padający deszcz pokrzyżował nasze plany. Przechodząc wzdłuż ogrodzenia widzieliśmy miejsca, gdzie stał ciężki sprzęt. Widać, że po woli rozpoczęto inwestycje w lunapark. Przypomnę, że w zeszłym roku park kupili inwestorzy ze Słowacji. Gdzieś tam stała nowa karuzela, ale nie wiem czy była dostępna dla gości. Po lunaparku chodziło kilka osób. Widać było, że zainteresowanie jest zerowe. Później zastanawialiśmy się nad kolejką gondolową, ale 15 zł to za dużo jak na taką atrakcję. Dodam, że przejazd trwa krótko, a trasa wiedzie od wesołego miasteczka w stronę stadionu śląskiego. Na koniec udaliśmy się na kolejkę wąskotorową. Przejazd w dwie strony kosztuje 7 zł. Wsiedliśmy do wagoniku, po czym obsługa poinformowała nas, że pociąg dojedzie do ZOO i stamtąd nie wraca się do lunaparku. Musielibyśmy z powrotem wracać się kilometr do przystanku tramwajowego. Odpuściliśmy sobie i pojechaliśmy do centrum Katowic.

W niedzielę na bilecie mini turystycznym pojechaliśmy pociągiem do Krakowa. Pogoda nie była nienajlepsza Od godziny 10 do 18 padał deszcz. Mimo wszystko pojechaliśmy do Lasu Wolskiego, gdzie znajduje się ZOO. Jak się okazało niesprzyjająca pogoda nie odstraszyła zwiedzających. Było sporo ludzi. Wiadomo, że nie tłumy jak przy pięknej słonecznej pogodzie, ale nie było tak źle.. Osoba dorosła za bilet zapłaci 18 zł. Łukasz zdecydował się na kupno pamiątkowej mapki w cenie 2,50 zł. W Krakowskim ZOO zaszło zdecydowanie więcej zmian niż w Chorzowie. Byliśmy tam rok temu dzień po Chorzowie. Przez ten czas zmodernizowano wszystkie alejki, dzięki czemu podczas deszczu nie tworzą się kałuże. Obecnie w budowie jest krótki odcinek alejki między wybiegiem wydr, a ogrodzeniem ZOO. Na wybiegu wydr pojawiło się nowe ogrodzenie basenu od strony terenów zielonych. Wybieg strusi afrykańskich obecnie jest pusty, ale pewnie dlatego, że rozpoczęto jego modernizację. Na ten moment wyburzono część ogrodzenia i zastąpiono go prowizorycznym tak by nie wyszły przez niego zebry. Prawdopodobnie zebry zyskają większy wybieg i być może zamieszkają ze strusiami. Nowego lokatora ma tapir anta. Swój wybieg dzieli ze strusiem nandu. Wybieg antylop eland i nilgau został ze sobą połączony. Obecnie mieszka tam para strusi afrykańskich. Nie wiem kto będzie mieszkał tam docelowo, gdyż antylopy nilgau przeniesiono na wybieg danieli, a daniele mieszkają teraz wspólnie z jeleniami barasinga. Elandów w Krakowie już nie ma. Po wybudowaniu basenu dla pingwinów, zmodernizowano wybieg walabii i strusi emu. Teraz oba gatunki mieszkają razem. Dzięki tej inwestycji ich wybieg się powiększył.

Zmiany zaszły też na głównych wybiegach dla kopytnych. Lamy przeniesiono na wybieg kucyków, a na ich miejsce dano renifery, które w Krakowie są od niedawna. Wielką atrakcją jest niedawno oddany do użytku wybieg dla pingwinów. Te przesympatyczne ptaki można oglądać z tarasu widokowego. W wolierach małp na miejsce pawianów sprowadzono lutungi jawajskie. W mini zoo zamieszkały alpaki, które do stolicy Małopolski przyjechały w drugiej połowie ubiegłego roku. Myślę, że niczego nie pominąłem w tej kwestii.

Jeżeli chodzi o liczebność to wydaje mi się, że zwierząt nie jest mniej. Owszem obecnie jest tylko jeden tapir, a było ich więcej. Również zmniejszyło się stado antylop kob śniady, ale za to powiększyła się rodzina sitatung i wielbłądów.

Ubolewam nad tym, że małpy w krakowskim ZOO mają za małe woliery. Szkoda mi szympansów, które nie mają miejsca do zabaw. Ich woliera jest bardzo ciasna. Uważam, że nie powinno ich tam być. Zresztą pozostałe małpy też nie mają fajnie zagospodarowanych wolier. Jedynie postarano się u gibbonów, ale to dlatego, że te małpy nie lubią się nudzić. Mimo, że małpiarnia jest nowa, to ja bym ją zlikwidował i postawił na nowo w zupełnie innym miejscu, tak by małpy mogły mieć więcej miejsca do zabawy. Ciasne woliery mają też małe drapieżniki i ptaki. Zresztą wybiegi dla kopytnych też nie są duże, ale w sumie nie ma co się dziwić skoro powierzchnia ogrodu wynosi zaledwie 17 ha. Pod tym względem w Chorzowie wybiegi są naprawdę duże.

Które ZOO mógłbym wam polecić? Myślę, że obie placówki są godne tego by je zobaczyć, ale gdybyście nie dali mi wyboru i kazali  wskazać lepszy ogród to zdecydowanie powiedziałbym byście jechali do Krakowa. To nic, że wybiegi są małe. Uważam, że krakowskie ZOO jest ładniejsze, bardzo zielone, dużo tutaj pięknych kwiatów, jest zadbane  Kiedyś Śląskie ZOO miało więcej zwierząt nie tylko liczebnie, ale i gatunków. Kolekcja ptaków na śląsku jest bardzo mała. Ogród ogólnie opiera się na zwierzętach kopytnych.

Wybieracie się w tym roku do ZOO? Mamy jeszcze w planach zobaczyć ogród, w którym jeszcze nie byliśmy. Gdzie jedziemy? To niespodzianka :)

Poniżej linki do zdjęć mojego autorstwa.
ZOO w Krakowie kliknij TUTAJ.
ZOO w Chorzowie kliknij TUTAJ.