13 lipca 2015

Relacja z wizyty w Krakowskim ZOO 2015.

W poprzednim poście opisaliśmy wam sobotnią wizytę w Śląskim Ogrodzie Zoologicznym, natomiast w tym napiszemy naszą relację z wczorajszego wypadu do krakowskiego ZOO. Tradycyjnie z samego rana wsiedliśmy do pociągu na dworcu w Kielcach i po dwóch godzinach byliśmy już w mieście królów polskich. Z pod galerii Krakowskiej (Dworzec PKP i PKS, połączone są z tym centrum handlowym), wsiedliśmy w autobus linii 179 w kierunku Kurdwanowa i wysiedliśmy pod stadionem Cracovii. Stamtąd udaliśmy się na pętle autobusową, z której to odjeżdża bezpośredni autobus do ZOO, czyli linia numer 134. W weekendy kursują one średnio co 12 minut. Tym kursem, którym jechaliśmy, jechało wiele ludzi. Jak się okazuje na tej linii z rana i po południu jeździ bardzo dużo osób, dlatego warto na pętli początkowej być wcześniej i zająć sobie wygodne miejsce. Inaczej będziecie stać. Największe zatłoczenie w autobusach jest tuż przy wjeździe do Lasu Wolskiego. Turyści zazwyczaj nie wiedzą, że samochód zostawia się na parkingu dolnym i piechotą trzeba iść do ZOO, jeden kilometr i to pod górę. Przez ten brak informacji nie planują wcześniej swojej podroży, dlatego po pozostawieniu samochodu masowo ruszają oni do autobusów  często nie kupując biletu. Z parkingu kursują także prywatne busy. Bilet jednorazowy MPK kosztuje 3,80 zł.

Gdy już wysiedliśmy z autobusu, udaliśmy się na kawę do knajpki, która mieści się obok wejścia do ZOO. Gdy już odpoczęliśmy, kupiliśmy bilet w cenie 18 zł i rozpoczęliśmy zwiedzanie ZOO. Zaraz po przekroczeniu kasy znajdują się woliery ptaków ozdobnych, oraz marmozet i lwiatek. Kolejnym punktem zwiedzania jest wybieg flamingów, surykatek i aguti złocistych. Następnie idąc dalej zobaczyliśmy staw dla ptactwa wodnego, w którym to mieszkają gęsi, kaczki, pelikany, żurawie koroniaste, marabuty, warzęchy, ibisy i lemury katta. Wzdłuż stawu mieszczą się woliery papug, kaczek i ptaków ozdobnych. Następnie doszliśmy do drugiego stawu dla ptactwa wodnego, w którym to pływały kaczki, gęsi, łabędzie, i żurawie koroniaste. Zaraz za strefą ptaków rozpoczyna się alejka zwierząt drapieżnych. W pierwszych wolierach mieszkają serwale, karakale, oceloty, koty argentyńskie i jaguarundi. W wolierach obok mieszkają sowy i kondory, a także wiewiórki trójbarwne, hirara, skunks i fenek. Wracając na główną aleję minęliśmy woliery dla jeżozwierzy, borsuka, otocjonów i wilka grzywiastego. Na końcu alejki mieszkają wilki europejskie, oraz tapiry anta.

Mijając schron przeciwdeszczowy doszliśmy do pawilonu żyraf. Krakowskie ZOO jako jedyne w kraju posiada aż dwa gatunki tych ssaków. Pierwszy to żyrafa siatkowana (1 sztuka), a drugi Rotshlida (2 sztuki). Kolejnym punktem zwiedzania są wybiegi dla kułanów turkmeńskich, jeleni europejskich, kóz śruborogich (czytaj Markur), jeleni barasinga, danieli, osłów, jeleni milu i mundżaków chińskich. Kolejną atrakcją było bezpłatne mini zoo, gdzie można głaskać i karmić zwierzęta. Idąc dalej doszliśmy do wolier tygrysów, lwów, panter śnieżnych, oraz sów i żurawi mandżurskich. Jedna z wolier, w której wcześniej mieszkała sowa, nadal leży zawalona, natomiast ta dla żurawi jest już naprawiona. Gdy już zobaczyliśmy te wszystkie piękne zwierzęta, wróciliśmy do głównej trasy zwiedzania. Po drodze minęliśmy wolierę manula i doszliśmy ponownie do żyraf. Przy głównej alejce zobaczyliśmy wielbłądy, gwanako, zebry, strusie, antylopy kob śniady, miejsce, gdzie wkrótce rozpocznie się budowa nowego wybiegu dla pingwinów (obecnie nic się tam nie dzieje), takiny, lamy, antylopy sitatunga, uchatki, oraz pandę małą. Skręcając doszliśmy do wolier dzikich kotów, a tam czekały na nas rysie, pantera chińska, lew, jaguar i jaguar czarny. Przy kolejnej długiej i prostej alejce podziwiać mogliśmy owce grzywiaste arui, antylopy kob liczi, kuce, antylopy addaks, walabie benetta, puste wybiegi dla strusi nandu i emu (prawdopodobnie już ich tam nie zobaczymy), antylopy nilgau, antylopy eland, woliery sajmiri i lemurów, woliery ptaków drapieżnych, oraz starą wolierę orła, która została zawalona, woliery małych drapieżników (ostronosy rude, żbik, chausy), pawilon zwierząt nocnych (nietoperze, lotopałanki, kuskusy ziemne, pancerniki, fenki, kinkażu, galago, lori, leniwce), konie Przewalskiego, wikunie i hipopotamy karłowate. Zbaczając z głównej alejki doszliśmy do wolier małp, gdzie czekały na nas gibbony, gerezy abisyńskie, mangaby czarne, mandryle, pawiany i szympansy. Ostatnim punktem zwiedzania było egzotarium i wybieg słoni indyjskich.

Wichura, która w zeszłym tygodniu nawiedziła Kraków, wyrządziła liczne zniszczenia na terenie  ZOO. Oprócz połamanych drzew i barierek widzieliśmy zniszczone klomby, oraz woliery dla sów i orłów. Widok ten nie jest przyjemny, ale mamy nadzieję, że niebawem zostaną one wyburzone, a na ich miejscu powstaną nowe. Na terenie ZOO mieszczą się dwie darmowe toalety, oraz trzy punkty gastronomiczne. W dniu wczorajszym krakowskie ZOO odwiedził tak duży tłum gości, że momentami bardzo ciężko było przebić się do danych wolier, czy wybiegów. Tak jak w Chorzowie, tak i tutaj zauważyliśmy mniejszą kolekcję ptaków. Wracając z ZOO, korek na parking wynosił 2 km. Rząd samochodów i autobusów utknął na wysokości od parkingu dolnego, do głównej ulicy Królowej Jadwigi. Autobusy wypadły z kursu i jeździły według własnych godzin, a nie tych na rozkładzie. Jeżeli chodzi o inwestycje, to tych od naszej ostatniej wizyty nie było. Jedynie nowy obiekt jaki zobaczyliśmy to żyrafiarnia. Co prawda już ją widzieliśmy w 2013 roku, ale wówczas nie było jeszcze żyraf. W ogrodzie nie zobaczymy już hieny pręgowanej. Krakowskie ZOO jest idealnym miejscem na rodzinny spacer. Ładny 17 hektarowy park, oferuje wiele ciekawych zwierząt. Z racji tego, że ZOO jest małe, to czas zwiedzania nie jest długi.

Korzystając z okazji, chcielibyśmy napisać o ciekawej promocji PKP Przewozy Regionalne. Kupując bilet Mini Turystyczny za 39 zł, możecie do woli korzystać z przejazdów tych pociągów od piątku godziny 18:00, do poniedziałku do godziny 6 rano.Dzięki takiej ofercie mogliśmy prawie jak za darmo zwiedzić dwa duże miasta w południowej Polsce, a przy okazji specjalnie dla was zwiedzić tamtejsze ogrody zoologiczne. O bilet Mini Turystyczny pytajcie w kasach PKP. Panie sprzedające je, często nie informują o takiej promocji, dlatego musicie pytać o nie sami.

Linki do zdjęć:
Krakowski Ogród Zoologiczny kliknij TUTAJ.
Śląski Ogród Zoologiczny kliknij TUTAJ.

Więcej informacji na temat ZOO, znajdziecie na podstronie "ZOO", która znajduje się na górnym pasku Bloga, tuż pod banerem.